Lekcja samotności
Rozprzestrzeniająca się epidemia stawia nas przed zupełnie nowymi wyzwaniami. Powoli uczymy się, jak prowadzić życie duchowe w warunkach ograniczonej możliwości uczęszczania do kościoła. Niezwykle pomocne są w tym czasie media, szczególnie Internet, który stał się jeszcze bardziej przestrzenią ewangelizacji. Duszpasterze z ogromnym zapałem zaczęli udostępniać transmisje liturgii, modlitw oraz wszelkie inne możliwe duchowe porady. Taka działalność oczywiście jest niezwykłą pomocą...
Czytaj dalej
Mistrz drugiego planu
Niedawno grupa dziennikarzy związana z włoskim portalem informacyjnym zwróciła się do papieża Franciszka z prośbą o ograniczenie obecności w mediach. Autorzy tego postulatu podkreślili, że słowa i gesty Ojca Świętego oraz jego zaangażowanie na rzecz całej ludzkości są ogromnie ważne, więc ich prośba spowodowana jest troską, by ta nadmierna obecność w środkach masowego przekazu nie spowszedniała wśród odbiorców. Redakcja portalu...
Czytaj dalej
Nowe pokolenia
Często powtarza się w mediach, szczególnie katolickich, że istnieje pokolenie JP II. Czy rzeczywiście takie pokolenie istnieje, trudno mi powiedzieć. Określenie tego wymagałoby podjęcia badań socjologicznych. Nie ulega jednak wątpliwości, że jest cała rzesza osób, dla których doświadczeniem pokoleniowym był wybór Karola Wojtyły na papieża i jego pierwsza pielgrzymka do Polski. Odnoszę wrażenie, że pokolenie to skutecznie wtopiło się w...
Czytaj dalej
Świat jest naszą pustynią
Dzisiaj rozpoczyna się Wielki Post. Kolejny raz Bóg wzywa nas na pustynię. Wzywa nas, abyśmy poszli wraz z Mojżeszem. Powołanie – jak kiedyś słusznie zauważył pewien benedyktyński opat – zawsze jest zakwestionowaniem własnej tożsamości. Bóg w swoim wezwaniu przekracza pragnienia, oczekiwania i zdolność pojmowania każdego człowieka. Jego wezwanie wyprowadza nas poza granice tego, co dobrze znane, tego, co swojskie. Droga...
Czytaj dalej
Pogrzeb Kardynała
Jednym z pierwszych wspomnień mojego dzieciństwa jest pogrzeb kardynała Stefana Wyszyńskiego. Nie jest to zbyt pobożne wspomnienie. Pamiętam, że obaj z bratem wcale nie chcieliśmy siedzieć i oglądać długiej transmisji z pogrzebu kogoś, kogo w ogóle nie znaliśmy. W końcu wylądowaliśmy w drugim pokoju, żeby nie przeszkadzać rodzicom. To wspomnienie uzmysłowiło mi, że już dla mnie kardynał Wyszyński był postacią...
Czytaj dalej